Wypowiem się bez epitetów o tej... pożal się boże tzw, firmie.
Po pierwsze zatrudniają bez umowy a po pewnym czasie zwalniają i proszę zgadnąć w jakiej formie? - SMS-em.
Małżeństwo prowadzące firmę mieszczącą się w piwnicy metr na dwa godne siebie , mąż mruk , żona gadająca trzy po trzy, kłótliwa i wiecznie niezadowolona. Obecnie chyba nie mają już żadnego pracownika i sami ogarniają obiekty, a z jakim skutkiem to wystarczy popytać mieszkańców tychże obiektów. Chcecie pracować w tej firmie? - proszę bardzo ! bo nie uwierzy nikt dopóki się sam nie przekona . Przyszłym pracownikom tej pseudo firmy życzę dużo zdrowia i odporności psychicznej, bo przyda się na 100%. Szacunek dla drugiego człowieka to podstawa w relacji : pracodawca - pracownik.
Jeśli pracodawca nie potrafi przyznać się do błędu , unika kontaktu twarzą w twarz i nie potrafi czy też nie chce wysłuchać argumentów pracownika , to moim zdaniem źle o takim pracodawcy świadczy. Krzykiem raczej niewiele można wskurać , nie rozwiąże problemu...Nie można napisać że ma brak klasy, bo słowo "KLASA" ma się nijak do tych ludzi. Naprawdę wiele można by napisać , ale...chyba nie warto , a o ludziach tego pokroju na pewno nie warto.
Po prostu nie bądźmy niewolnikami wyzyskiwaczy.
Naprawdę można spotkać dobrych pracodawców. Wymagają lecz doceniają (w pln) , a przecież chyba o to chodzi?
A tymczasem cieszmy się Nowym Rokiem, a dla wszystkich pracowitych normalnych zwykłych ludzi szukających normalnej pracy życzenia udanych poszukiwań i pomyślności w nowym roku.
Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie:
rozmawiać z ludźmi, lecz dopiero po uzyskaniu certyfikatu z kursu dobrych manier!