Iza14.08.2025 21:37
Inne
Opinia o Wodnej Osadzie Grzegorzewice
Chciałabym przestrzec wszystkich przed tym miejscem i jego właścicielem. Pojechaliśmy tam jedynie na spacer z naszymi psami. Zaparkowaliśmy auto w pobliżu. Nie było absolutnie żadnej tabliczki informującej, że to teren prywatny. Wracamy po spacerze i widzimy, że ktoś kręci się wokół naszego samochodu i trąbi. Okazało się, że to właściciel osady siedzący w pick-upie.
Zamiast zwyczajnie i kulturalnie poinformować nas, że to prywatny teren i poprosić o odjechanie, ten człowiek od pierwszych sekund zachowywał się agresywnie. Powiedział, że mamy się zabierać i że nigdy nie chce nas tu widzieć. Gdy mój partner spokojnie wytłumaczył, że nie wiedzieliśmy o tym i już odjeżdżamy, usłyszał: “Czy jesteś idiotą?”. Wulgarny i pełen pogardy ton był zupełnie niepotrzebny w tej sytuacji.
Na koniec dodał, że zostawił nam “słodki liścik” za wycieraczką. Gdy mój partner, wysoki postawny mężczyzna, zmienił ton na poważny, właścicielowi wyraźnie zmiękły nogi. W pośpiechu zabrał karteczkę, przestraszył się, zaczął uciekać i nagle zaczął zwracać się z szacunkiem, mówiąc “pan”. Zastanawiam się, czy gdyby miał przed sobą starszego pana albo drobną osobę, to czy wtedy wylewałby na nich całą swoją agresję i wyższość.
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim chamstwem i brakiem szacunku do ludzi. Ta sytuacja mogła być rozwiązana w dziesięć sekund w sposób kulturalny. Zamiast tego właściciel obrażał i poniżał innych dopóki nie zobaczył, że nie trafił na kogoś, kogo łatwo zastraszyć.
Nie polecam nikomu tego miejsca. Jedyną rzeczą jaką mogę zrobić jest opisać tę historię, aby inni wiedzieli czego się mogą spodziewać.