Niestety zostałam naciągnięta na koszty. Pan Szymon powiedział, że mam jechać do serwisu Toyoty. Palił się czujnik ciśnienia opon. Twierdził, że nic nie da się zrobić. W serwisie okazało, że jeden z czujników jest po prostu pęknięty. Kosztowało mnie to 600zł. Teraz wiem, że Panu Szymonowi nie chciało się tego sprawdzić, ale za to mnie skasował.