Zgodnie z pierwotnymi ustaleniami pierwsze odbiory miały nastąpić w kwietniu, jednak terminy zostały przesunięte i obecnie są planowane na lipiec. Zostaliśmy o tym poinformowani 3 dni przed oficjalnym odbiorem domów które zostały ustalone u notariusza. To kolejne opóźnienie a przekazywane w międzyczasie informacje dotyczące terminów i postępów prac były niespójne i zmieniały się w czasie, co utrudniało realną ocenę sytuacji.
Dodatkowo deweloper odmówił korespodencji mailowej, nie dotrzymywał terminów prac, nie informował o bieżacych problemach i opóźnieniach.
Podczas realizacji pojawiały się trudności komunikacyjne oraz sytuacje przez to napięte, co znacząco wpływało na komfort współpracy między stronami. W umowie, prospektach i ogólnych dokumentach nie ma wielu informacji takich jak: gdzie będzie śmietnik, czy jest możliwość wiaty, gdzie będą stały skrzynki, jakie kolory lameli będą na danym domu, czy ziemia któa jest na posesji nadaje się do czegokolwiek prócz lepienia cegieł.
Z naszej perspektywy poważnym problemem jest również kwestia odwodnienia która w oczach dewelopera nie jest istotna, przy budynkach nie wykonano opasek ani systemu odprowadzenia wody(przy inwestycji za ponad milion). W praktyce po jednym dniu intensywnych opadów wokół domu gromadzi się bardzo dużo wody, co budzi nasze obawy co do funkcjonalności i trwałości rozwiązania.
Nasza współpraca okazała się wymagająca i stresująca. Osobom rozważającym zakup rekomendujemy BARDZO DOKŁADNE przeanalizowanie zapisów umowy oraz uwzględnienie możliwych opóźnień i kwestii technicznych związanych z inwestycją, dopytanie o wszystko nawet jeśli wydaje się coś oczywiste i logiczne oraz o ZAPISYWANIE wszytkiego na PAPIERZE z podpisem Pana Dewelopera.
Opis dotyczy naszego indywidualnego doświadczenia przy osiedlu Loftowe Zacisze.
Pozdrawiamy