Może ktoś napisać, jak wyglądała praca jako doradca techniczno-handlowy do klejów przemysłowych? Czy rzeczywiście język obcy był wymagany i jak często trzeba było wyjeżdżać w delegacje?
W ofercie podawali umowę o pracę, auto służbowe do celów prywatnych i zapewniali szkolenia. Wynagrodzenia nie podali.