To może ja opowiem, jak przbiegała rozmowa rekrutacyjna w Firmie colourlock w Długołęce która trwała około godziny czasu.
Odniosłem wrażenie że państwo szukają pracownika ale niechcą go za trudnić szukając na każdym kroku tzw. haka. Na rozmowie panowie nic o firmie sami z siebie nic nie powiedzieli chwieli wiedziec wszytko od kandydata co kiedy jak i gdzie. Najlepiej przed rozmową przeczytać sobie całą historię firmy bo będą chcieli cie zagiąć :) a na rozmowie dwóch panów wymagało nie wiadomo jakiej wiedzy na temat renowacji skóry, na następny raz warto przeszkolić osobę odpowiedzialną za tworzenie ogłoszenia o pracę ponieważ w ogłoszeniu nie było nic wspomniane o doświadczeniu w podobnej branży. Na końcu usłyszałem ze nie mam zbyt dużego doświadczenia zawodowgo bo tylko zaledwie pare lat, to w takim razie po co mnie zapraszaliście na rozmowe skoro według was jest to mało ? żeby zmarnować mój czas ? oczekiwnania na rozmowie z księzyca wzięte a oferta złożona a rozmowie woła o pomstę do nieba. Nie będę wspominać jak wygląda firma w środku, wykłdzina rozwalona, że drzwi sie nie da otworzyć, ściany brudne pomieszczenie pracowników widać że miejsca nie są zbyt dobrze przystosowane i nie dbają o komfort pracownika, tylko robione na odwal się żeby tylko mieli gdzie wykonywać swoją robote. Ciemno i ponuro jak i chyba atmosfera w tej firmie. Takie podsumowanie moich obserwacji. Skoro można krytykować pracowanika na rozmowie rekrutacyjnej to ja pozwoliłem podsumowac sobie moje obserwacje dotyczące tej firmy.
Szczerze nie polecam !!!! Radzę się zastanowić przed wysłaniem CV.