Ludzie nie wiedzą, ile będą zarabiać. Masz ustalone stawki za materiały - np. 50 zł i to jest niby Twoja podstawa. Rano przychodzisz na kolegium, masz przygotować kilka pomysłów na materiały. Albo (usunięte przez administratora). je uwali (jej argumenty są zwykle powalające, bo możesz z jednej strony usłyszeć, że "ten temat jest do kitu, bo wszystkie gazety o tym piszą", a z drugiej "ten temat odpada, bo nikt o tym nie pisze" - kompletne rozdwojenie jaźni). Ale teoretycznie załóżmy, że udało Ci się przeforsować 3 tematy. Super, nie? Zarobisz 150 zł dniówki! Oj, takie rzeczy nie z(usunięte przez administratora)., bo szefowa sobie znika, a Ty musisz ustalać z innymi, kto w pierwszej kolejności ma dostać jedynego w tym dniu operatora ;-) Ale to nie koniec! Jakimś cudem udaje Ci się zamówić kamerę na dwa materiały (pierwszy przepadł, bo nie miał kto go nakręcić), które mają być robione wieczorem. Albo idziesz do domu, albo cały dzień siedzisz bezczynnie w redakcji. Możesz napisać artykuł (też płatny), ale albo (usunięte przez administratora) nie ma, bo poszła załatwiać jakieś prywatne sprawy, co jest niestety codziennością (więc nie może zaakceptować tematu), albo wszystkie Twoje pomysły (usunięte przez administratora)uwala. Dlaczego? Bo albo ktoś o nich pisał, albo nie pisał ;-) No nic! Lecisz na te wieczorne materiały, nagrywasz, oddajesz i okazuje się, że jest gigantyczna kolejka do jedynego montażysty. Lepiej będzie, jak poczekasz i się dobijesz do montażu, bo jak materiały zostaną źle zmontowane to dostaniesz po uszach na jutrzejszym kolegium. Więc siedzisz od rana do nocy w redakcji, montujesz, wgrywasz i... następnego dnia okazuje się, że(usunięte przez administratora) się rozmyśliła i jednak nie chce tych materiałów. Finalnie - narobisz się od rana do nocy (np. od 9 do 23) jak głupi wół, a kasy i tak nie zarobisz. Zresztą, zobacz ile na itvl pojawia się dziennie materiałów. Pamiętaj, że wypłata zależna jest od tego, ile filmów opublikujesz! Domyśl się więc, jak tam płaca wygląda. A jeśli uważasz, że itvl to pomysł na start... Ta... ile osób tam pracowało, a ile poszło w górę, rozwinęło się, zrobiło "karierę"? .