Standardem jest proponowanie bezpłatnych godzin próbnych aby w ogóle rozważyli przyjęcie Cię do pracy. Po przepracowaniu 6 na magazynie była odmowa zatrudnienia. Czyli stracony czas, paliwo i oczywiście cały wysiłek na darmo. Pytając o wynagrodzenie zaproponowano mi podjechanie do nich po box ciast. To jakiś nieśmieszny żart, żeby znowu tam jechać po paczkę ciast o wartości 20 zł po kilku godzinach pracy.
Identyczna sytuacja przy zatrudnieniu na sprzedawcę w ich punkcie. "Proszę przyjść na bezpłatne 3 godziny innego punktu i tam ocenią czy się nadajesz". Jak ktoś nie ma szacunku do samego siebie i swojej pracy to polecam.