Witajcie, kiedyś szukali instalatora sieci teletechnicznych. Trzeba było mieć prawo jazdy kat. B. Zarobki były od 31 do 40 zł brutto za godzinę. W zamian oferowano możliwość tygodniowych wypłat i dofinansowanie szkoleń. Oczekiwali zaangażowania i pracy w kilkuosobowej ekipie.
Czy ktoś może napisać, jak wyglądały faktycznie wypłaty i urlopy? Dało się bez problemu dostać wolne i czy rzeczywiście rzadko pracowało się w weekendy? Jakie były realia w tej ekipie?