Magdalena Lewińska12.03.2023 12:31
Inne
Jestem w trakcie upadłości konsumenckiej, trudny, długi proces, po przemocy w małżeństwie i ogólnie jestem pozamiatana zdrowotnie. Z ciężkim urazem kręgosłupa (przed operacją) i PTSD, w trakcie leczenia (posiadam pełną dokumentację medyczną). Obecnie na końcówce świadczenia rehabilitacyjnego. Upadłość orzeczona w 2020 roku, w 2021 roku był przedstawiony plan spłat przez Panią Syndyk, niestety w kwietniu 2022 Sąd zasądził mi wyższą kwotę do spłaty, której nie podołam miesięcznie.
Zwróciłam się o pomoc do kancelarii Enta, Pana Wojciecha Króla, poleconej przez osobę na grupie FB. Facet wziął ode mnie pieniądze w gotówce, bez umowy, wszystko na gębę, oferując współpracę do zakończenia sprawy, kompleksowe usługi. Sprawy nie dokończył porzucając ją w momencie, gdy sąd był już blisko wypowiedzenia mi planu spłat. Na pierwszym spotkaniu wymagał wystawienia pozytywnej opinii w internecie i proponował mi pieniądze za poszukiwanie klientów na grupach na FB. Opinię napisałam, klientów mu nie szukałam. Spotkania odbywały się w Warszawie, w wynajętej salce konferencyjnej lub w centrum handlowym w Pruszkowie. Napisał mi odwołanie od planu spłat, w dość agresywnym tonie, w piśmie było mnóstwo błędów co do faktów oraz było załączone oświadczenie mojej mamy, która to rzekomo miała wyrzucić mnie z mieszkania (treść oświadczenia podyktował mamie przez telefon, twierdził że taka forma pisma jest celowa), zatem Sąd założył że jestem już po operacji i rehabilitacji w pełni zdolna do czynności zawodowych jak i że jestem osobą roszczeniową. Pan mecenas obstawiał, że jego strategia jest słuszna, twierdził że ma "znajomości " tu i tam i że sprawę nagłośni medialnie, u Ziobry itp. Pod żadnym z pism się nie podpisał, wygląda to tak, jakbym ja była roszczeniowym "dejem" i pisała sobie to sama z pomocą" wujka google". Finał jest taki, że Sąd omal mi nie uchylił planu spłat, co skutkowałoby odstąpieniem od upadłości bez możliwości złożenia wniosku ponownie przez 10 lat, a Pan mecenas nie mając pomysłu co z tym zrobić, powiedział mi, że jest na dwutygodniowym szkoleniu i mam sobie szukać innego prawnika. Zmieniłam opinię w Googlach na jego temat, po czym wpisał on w odpowiedzi, że symulowałam utratę przytomności w kancelarii (dostałam ataku paniki z zasłabnięciem w budynku przy ul Hożej w Warszawie, gdzie nie mieści się kancelaria a Pana mecenasa przy tym nie było, sytuacja miała miejsce po spotkaniu) oraz że udaję chorobę w celu wymuszania usług.... PTSD nie jest symulowaniem choroby a jest chorobą w wyniku traumy i ataki paniki z utratą przytomności zdarzają się dość często, jestem w trakcie leczenia. Urazu kręgosłupa w stanie do operacji nie da się symulować. Na obie przypadłości posiadam dokumentację medyczną i jest ona załącznikiem w sprawie upadłości konsumenckiej. Pierwszy raz w życiu spotkałam się z tak bezczelnym człowiekiem na stanowisku mecenasa, stygmatyzującym, wyśmiewającym trudną sytuację, sugerującym udawanie choroby w celu wyłudzania usług (za które zapłaciłam, za darmo niczego nie robił). Miałam do czynienia z mecenasami, kancelariami i nigdy nie spotkało mnie coś takiego. Z każdej współpracy posiadam umowę, dokumentację sprawy były doprowadzane do końca. Tutaj sprawa została porzucona w toku jej trwania a Pan nie wywiązał się z umowy, do tego obrażając mnie w sposób skandaliczny.