Katarzyna08.07.2022 20:18
Były pracownik
Nie polecam pracy w tej firmie i odradzam wszystkim porządnym osobom, które chcą normalnie pracować i zarobić uczciwie pieniądze. Wytrzymałam w tym miejscu 12 dni, jedynie z czym wyszłam z tego miejsca pracy, to zwichnięcie barku. Pani na rozmowie kwalifikacyjnej bardzo miła, opisała pracę w samych superlatywach, że trzeba pakować paczki sprawnie i szybko, co jest zrozumiałe (na tym polegało właśnie zadanie tej pracy) jednak zaznaczyła, że na spokojnie jest czas żeby się wdrożyć, z każdym dniem więcej i więcej, (ogłoszenie nie zawierało informacji, że osoba ma mieć jakiekolwiek doświadczenie na to stanowisko), a już od pierwszego dnia według pracownic miałam ciągle za mało spakowane (dopiero się uczyłam, produktów itd.) Pomimo moich starań (traktuję każda pracę poważnie, w końcu chcę dostać za to wynagrodzenie), ciągle słyszałam negatywne komentarze odnośnie mojej pracy od samych pracownic (zatrudniająca nie pofatygowała się ani razu, żeby skontrolować moją pracę z czym nie miałabym absolutnego problemu). Uważam, że pracowałam sprawnie i sumiennie jak na moje początki, przez zaledwie dwa tygodnie bywało, że nie było kiedy pójść do toalety czy się napić, przerwa na jedzenie? Jak najszybciej, robiłam sobie 10 minut, (bo kiedy wyszłam już miałam zastój na stole i nie mogłam się odkopać z produktów do pakowania) , mimo, że na samej rozmowie kwalifikacyjnej zaznaczyłam, że przerwa śniadaniowa jest dla mnie najważniejsza. Kolejna kwestią mojego tempa pracy było to, że nie ma narzędzi do wykonania obowiązków, brak pudełek, Rozumiem oszczędności, ale są jakieś granice, drogie szampony pakowane w ręcznie cięte tektury, rozcinane pudła na robienie mniejszych to jakiś absurd na niektóre produkty (nie wygodne, nie spełniające funkcji ochronnych produktu, po czym pretensje, że produkt uszkodzony), brak wypełniaczy do pudełek, pierwszy raz się spotkałam z czymś takim. Co do współpracownic, nie wypowiadam się na temat osób, których nie znam, akceptuje to, że każdy jest inny i reprezentuje siebie w różny sposób, ale wiem, że w tak małym miejscu pracy (nie trzeba się lubić) ale szanować i stworzyć przynajmniej ludzki klimat. Zabrakło mi wyrozumiałości, empatii, wsparcia we wdrożeniu do pracy, ludzkiego podejścia do drugiego człowieka, co moim zadaniem jest najważniejsze i sprawia, że w przyszłości wyniki i wszystko jest lepsze. ( Sama traktuje ludzi tak, jakbym chciała, żeby mnie traktowano). I na koniec największy problem - Brak umowy (praca na czarno) co jest w tych czasach wręcz niedorzeczne, w dodatku za najniższą krajową. Idąc do tego miejsca szłam z nadzieją na fajną pracę, z fajnymi ludźmi, żeby wykonać swoje obowiązki w normalnych warunkach, tym czasem nigdy nie czułam się tak wykończona żadna pracą którą wykonywałam do tej pory, jak w tym miejscu. Minimum paczek do spakowania miało oscylować w liczbie 200, pakowałam o wiele więcej mimo braku doświadczenia, podjęłam się i specjalnie policzyłam ile jestem w stanie zapakować, wyszło około 250 plus cały wór listów, co oczywiście było nie zauważalne dla innych. Dawno się tak nie zawiodłam na miejscu pracy. Kiedy dzisiaj zadzwoniłam poinformować, o rezygnacji współpracy i powiadomieniu, że chciałabym dostać swoje wynagrodzenie w poniedziałek ( po weekendzie, co moim zdaniem 3 dni na wypłacenie pieniędzy z bankomatu to wystarczający czas) "zatrudniająca" naskoczyła na mnie, że odezwie się w następnym tygodniu (nie umiała się określić kiedy, co wydało mi się bardzo podejrzane), zatem teraz tylko czekam czy aby na pewno dostanę należne mi uczciwie zarobione przeze mnie pieniądze. W przeciwnym razie jestem gotowa zgłosić wszystkie warunki panujące tam do PIP.