Będąc w "trudnym wieku" miałam tę nieprzyjemność spotykać się z tym panem jako pacjent prywatny. Z dziwnych powodów pan nie chciał się zgodzić na rozmowę ze mną bez obecności rodzica w tym samym pomieszczeniu tłumacząc się jakimiś dziwnymi argumentami i procedurami. Szkoda jednak że te procedury nie zabrzmiały mu palenia epapierosów przy mnie jako niepełnoletniej w pomieszczeniu z z zamkniętym oknem. Widząc jak bardzo jestem zestresowana i zdezorientowana pan nie zrobił nic aby te atmosferę rozluźnić lub chociaż minimalnie podnieść mnie na duchu. Zamiast tego uslyszalam z jego strony wiele sarkastycznych i ignoranckich komentarzy na mój temat. Są to komentarze których nawet nie chce przytaczać , to są słowa które nie powinny paść zwłaszcza w stosunku do pacjenta nastolatki. Nie polecam wizyt u niego nikomu, zwłaszcza nastolarkom i dzieciom bo do nich podejścia nie ma. Mimo że było to wiele lat temu myślenie i wspominanie tych wizyt sprawia że czuje się zażenowana. W tamtym momencie mojego życia utwierdził mnie tylko w przekonaniu że to ja jestem problemem i nikt nie jest w stanie mi pomóc. Ten pan to specyficzna osobowość, może komuś odpowiada, może dorosłym pomaga, ale ja nawet dziś jako dorosla osoba nie chciałabym go spotkać.