Brak wynagrodzenia na czas,wieczne poślizgi,wymagania rodem sklepu premium,a na zapleczu chlew.Produkty przeterminowane szefowa każe przeceniać i wysprzedawać, jak słodycze przeterminowane to pociskać dzieciom i tak nie zauważą. Jak człowiek chce wziąć wolne to najpierw się nasłucha jak to się wszystkim robić nie chce,jacy to oni biedni są i jak my ich wykorzystujemy (pracownicy). Często zostawanie po godzinach, wynagrodzenie gorzej jak dla sprzątaczek,czasami reszta pod stołem,bo podatki. Najpierw pozwalają dawać na zeszyt,a później karzą ściągać od ludzi długi.Hołota!