Zostałam (usunięte przez administratora) przez tę firmę, a raczej przez koordynatorów (Pani Ania i Pana Mateusza) zarówno pod względem wynagrodzenia, jak i w umowie zatrudnienia, w końcu okazało się, że pracowałam na czarno trzy miesięca,bo uwierzyłam tym ludziom.Znam wystarczająco dużo ludzi, którzy byli (usunięte przez administratora) z powodu tych koordynatorów w ten sam sposób.
Myślę, że szefowie nie są świadomi tego, co dzieje się w ich firmie.
Proszę unikać pracy w tej firme, aby później nie było nieprzyjemnych niespodzianek.
Wywiadu udzielił/aPiotr
24.09.2023 09:37
Chcemy Cię lepiej poznać. Napisz proszę, jaką historią chcesz się z nami podzielić?
Chciałbym opowiedzieć o mojej współpracy z firmą i o tym, jak zostałem potraktowany przez koordynatorów.
Na jakim stanowisku pracowałeś i na czym ono polegało?
Byłem zatrudniony na placu, jako osoba sprzątająca. Zajmowałem się zamiataniem powierzchni i koszeniem trawy.
Jak długo pracowałeś w tej firmie?
Pracowałem dwa i pół dnia.
Jak wyglądała kwestia zawarcia umowy?
Zatrudniałem się dokładnie 18 września. Od razu poprosiłem koordynatorów o umowę, ponieważ nie chciałem pracować w sposób nielegalny. Zależało mi na tym, żeby mieć pewność zatrudnienia. Rozmawiałem z Panem koordynatorem, który obiecał mi, że dostanę umowę. 19 września przyjechała na obiekt Pani koordynator. Podszedłem do niej i zapytałem, czy informacje o tym, że chcę pracować na umowie, zostały jej przekazane i ją też poprosiłem o szybkie załatwienie tej sprawy. Zapytała o to, czy koordynator Mateusz wziął ode mnie jakieś dane. Kiedy powiedziałem, że nie, to poprosiła mnie o pokazanie dowodu osobistego. Pani koordynator zrobiła zdjęcia mojego dokumentu i odjechała z placu. Moim błędem było pozwolenie jej na zrobienie zdjęć dowodu. Następnego dnia kiedy koordynatorzy przyjechali na plac, podszedłem do nich, żeby zapytać o umowę, zaczęli na mnie krzyczeć. Sam w tej sytuacji się zdenerwowałem i zacząłem głośno i stanowczo się do nich zwracać. Nie chciałem pozwolić sobie na to, żeby mnie obrażali. Wtedy Pani koordynator wykrzyczała do mnie, że jestem zwolniony. Nie protestowałem, bo wiem, że i tak nie chciałbym pracować w miejscu, w którym panuje taka atmosfera.
Jak dalej potoczyła się ta sytuacja?
Poszliśmy razem z Panią koordynator do szatni, która znajdowała się w podziemiach bloku. Cały czas krzyczała ona na mnie. Wyjąłem klucze, żeby otworzyć szatnie, a ona zaczęła mnie szarpać. Chciała wyrwać mi klucze — udało jej się urwać smycz, na której zawieszone były klucze, ale one zostały w moich rękach. Powiedziałem jej, żeby przestała mnie szarpać, bo inaczej wezwę policję. Powiedziałem jej, że skoro nie mam umowy, to nie oddam kluczy, dopóki nie wypłacą mi wynagrodzenia za pracę. Znowu zaczęła mnie wyzywać.
Czy rzeczywiście wezwał Pan policję?
Tak, wezwałem policję na obiekt i opowiedziałem im o całej sytuacji, o tym, że Pani koordynator mnie zaatakowała w podziemiach, że zaczęła mnie szarpać i wyzywać. Powiedziałem także o tym, że Pani ma zdjęcie mojego dowodu i boję się, że wykorzysta moje dane. Oczywiście koordynatorzy wypierali się tego wszystkiego i mówili, że nic takiego się nie zdarzyło. Policja powiedziała, że jest to teren pracy i nie mogą w tym momencie ingerować. Gdybym miał jakieś ślady szarpania, czy pobicia to wtedy mieliby podstawy do tego, żeby zająć się sprawą. Dowiedziałem się od nich, że na ten moment jest to sprawa dla Inspekcji Pracy.
Czy zgłosił Pan do kogoś z firmy, to jak zachowali się koordynatorzy?
Po przyjeździe do domu chciałem skontaktować się z szefem firmy. Koordynatorzy nie chcieli dać mi do niego numeru, ale znalazłem kontakt do niego na stronie internetowej firmy. Nie jestem pewien, kim była osoba, do której się dodzwoniłem. Przedstawiłem się i spytałem, czy wie coś o wydarzeniu na placu. Osoba ta odpowiedziała, że tak i że firma obciąży mnie kosztami naprawy kosiarki. Pan powiedział, że nie chce ze mną rozmawiać i się rozłączył.
O jaką kosiarkę chodzi?
Tego dnia rano podczas pracy uszkodziła się kosiarka. Nie rozumiem, dlaczego miałbym ponosić odpowiedzialność za sprzęt firmowy, w momencie kiedy wykorzystywałem go zgodnie z przeznaczeniem, a w dodatku na trudnym, zaniedbanym terenie (wysoka trawa). Nie miałem jak zobaczyć, czy coś jest w ziemi, pod trawą. Prawdopodobnie podczas pracy uderzyłem w jakiś kamień lub pręt. Sprzęt, który się używa, ma prawo się uszkodzić, zniszczyć. Skoro jest zakupiony przez firmę, to ona powinna ponosić odpowiedzialność za jego naprawę. To nie jest pierwsze osiedle, na którym sprzątałem. Mam doświadczenie i wiem, że jeśli sprzęt się psuje, to firma ponosi za niego odpowiedzialność, a nie pracownik. Prawdopodobnie przez tę sytuację i moje upomnienie o zawarcie umowy, koordynatorzy tak się zdenerwowali.
Czy była jeszcze jakaś sytuacja, która wzbudziła Pana niepokój?
Kiedy powiedziałem, że nie zapłacę za naprawę, bo tak naprawdę nie mam nawet podpisanej umowy, to koordynator odpowiedział mi, że ma moje dane i może je wykorzystać. Dlatego też powiedziałem o tym policji.
Czy dostał Pan wynagrodzenie za swoją pracę?
Zanim przyjechała policja, dostałem wynagrodzenie (320 złotych) za dwa i pół dnia pracy. Koordynator wypisał kwit potwierdzający wypłatę gotówki, który podpisałem.
Czy rzeczywiście skontaktował się Pan z Inspekcją Pracy?
Zadzwoniłem do Inspekcji Pracy i poprosiłem o przyjechanie Inspektora na miejsce. Dowiedziałem się jednak, że nie ma takiej możliwości i że najpierw muszę złożyć skargę pisemną lub mailową. Tak właśnie zrobiłem i teraz czekam na odpowiedź.
Nowy wpis
Piotr
20.09.2023 13:21
Były pracownik
Witam czytam te pochwały dla pani Anny kordynator i nie wierzę w to co czytam ja dnia 20.09.2023 wezwałem na tą panią policję poniewarz to jest osoba ktura nie szanuje ludzi w pracy Pani Anna to osoba ktura wyzywa i traktuje ludzi jak (usunięte przez administratora) włącznie z tym kordynatorem co traktuje ludzi poniżej zera. Ja osobiście złożyłem skargę też natą firmę do Państwowej Inspekcji Pracy. W trakcie mojej pracy na osiedlu Skarbki Zgur 23 uszkodziła się kosiarka oni straszą mnie że skierują sprawę do sondu o uszkodzony sprzęt ktury zepsuł się na osiedlu na który pracowałem dla tej firmy. Mój prawnik z kturym się skontaktowałem doradził mi żeby czekać na wezwanie do sądu. Więc poczekamy że niema czegoś takiego że pracownik ponosi odpowiedzialność finansową z uszkodzony sprzęt.
Nie polecam tej firmy uciekajcie jak najdalej odnich. 0
Nowy wpis
Piotr
20.09.2023 13:38
Były pracownik
Potwierdzam Pani Grażyno Ta pani nie ma szacunku dla nikogo ale zato odpowie a że kłamią to nawet przy policji pokazała dlatego jeśli jest taka możliwość to powiniśmy zebrać się w kópę i jak najszybciej pozbyć się tej firmy z rynku zapraszam do kontaktu ktuzi chcą przytrzeć tej pani nosa aby składali skargi na nią i tą firmę w inspekcji pracy sprawa jest otwarta tam ja już złożyłem.
Jakie narzędzia pracy zapewnia Pure Service Marcin Pisarski? Można liczyć na służbowe auto? Czy można z niego korzystać również poza godzinami pracy?
Pracownik
14.11.2019 19:54
Inne
tak, mozna liczyc na sluzbowe auto. nie odstawia sie go codziennie do firmy czy na weekendy
Halina
18.03.2019 19:57
Inne
H .S 18 03 2019
Pracuje w Pure Servis prawie dwa lata. Z pracy jestem bardzo zadowolona. Kierownictwo jest w porządku. Zawsze pieniądze w terminie. Pani Ania koordynator zawsze miała i uprzejma dla ludzi. Nigdy nie miałam problemu z Panią Anią ani z szefostwem. Jesli wykonujesz swoje obowiązki dobrze i sumiennie,to zyskasz uznanie w oczach swoich przełożonych.????
Bogdan
20.02.2019 21:03
Inne
Pracuje w tej firmie od roku i niemoge powiedzieć złego słowa o szefostwie tak jak i o Pani Ani kordynator . Jeśli ktoś chce pracować to będzie . A jeśli ktoś chce tylko przyjść i udawać że pracuję to zawsze znajdzie powód aby kogoś o czernic .Ja osobiście nie mam nic do zarzucenia tej firmie. Bogdan W
Grażyna
20.12.2018 04:56
Inne
Samo kierownictwo jest w marę w porządku chodź nie poznałam ich zbytnio ale mało interesują się sprawami firmy bo od tego jest koordynatorka Anna . Ta Pani jest osobą która ne szanuje pracowników i stosuje wobec nich mobing cały czas jest nie obecna umawia się na jedno a robione jest co innego, tak samo postępuje z głównym szefostwem nie mówi całej prawdy miesza życie prywatne z pracą . Potem zwala winę na pracownika jestem osobą na pierwszej grupie inwalidzkiej z Polineuropatia moje ręce nie są już tak silne Pani koordynator wiedziała o tym a potem stwierdziła że nic ją nie interesuje i że praca jest źle wykonana no cóż musi się znaleść ktoś kto odpowie za błędy pani koordynator jak się dzwoni do do Pani Ani to nie odbiera telefonu i nie oddzwania a potem twierdzi że nie miała żadnego połączenia . I taki sam problem jest z odbiorem pensji ponieważ łaskawa pani umawia się a potem zero odzewu a jak dzwonię to jak już odbierze to umawia się na tak absurdalny termin żeby tylko utrudnić życie innej osobie . Nie jest osobą wiarygodną klasyczny przykład DAJCIE WŁADZĘ TO WAS USADZĘ ... Do puki w tej firmie pracuje pani Anna jako koordynator nie polecam tej firmy
Tajemnica
16.09.2018 12:02
Inne
Praca i kierownictwo glowne nawet ok choc czasem ich humorki i samolubstwo nie jedna osobe zenuja .im wiecej obiektow tym mniej szacunku do ludzi ale tez zalezy jak ich najdzie chodzi o pensje rowniez. Wstawiaja na stanowiska ludzi ktorzy pozniej sie nie wywiazuja i zgrywaja kierownictwo chodzi tu o brygadzistki ,kierownictwo nie patrza na uwagi ktore sa skladane przez pracownikow na ta osobe tylko puszczaja ja i ta osoba robi co chce nieszanuje ludzi stosuje na swoj sposob mobing im dluzej bedzie tym mniej ludzi bedzie pracowalo.mnie to juz na szczęście nie dotyczy hah ale gdyby nadazyla sie taka sytuacja.ze.bysmy sie zobaczyli to to tej osobie naplulbym w.twarz bo czlowiek zawsze gryzie sie w jezyk gdy kasa potrzebna a gdy tylko odchodzi szacunku nie ma bo jest sie tym zlym ktory odchodzi... dlatego polecam ta prace ale gdy bedzie tam brygadzistka p anna odpuscie sobie bo ona wszystko zmysli bo ja zal (usunięte przez administratora) sciska gdy ciebie pochwala za.dobra prace.
ZBUNTOWANA
07.10.2018 05:37
Inne
Ja też jestem pracowniczą tej firmy i byłam przez chwilę na obiekcie obok i wiem że nadużywałeś alkoholu i były wieczne skargi z zarządu na twoją pracę . A jak chodzi o panią koordynator Annę to nie mogę narzekać co potrzebowałam do pracy to dostałam miła i kompetentna osoba i nie zgodzę się że lekceważy ludzi. Najpierw sam bądź w porządku a potem oceniaj pozdrowienia .
Zostaw merytoryczną opinię o Pure Service Marcin Pisarski
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.