poszkodowany29.10.2021 20:52
Inne
Firma przy dużym remoncie kamienicy, dodatkowo naciągnęła mnie jak się później okazało niepotrzebnie na wymianę konstrukcji dachowej. Przy wykonywaniu pokrycia z blachy tytan cynk nie wykonali wentylacji dachu – duży błąd. Pokrycie miała wykonywać renomowana firma krakowska a wykonywał dekarz nie znający się na fachu, nie informując nas o tym. Oczywiście firma Antis policzyła sobie koszty nowego pokrycia dachu wg stawek znanej, drogiej firmy. Chociaż Antis policzył sobie za zabezpieczenie przed zalaniem budynku 15 tys. zł , to jedynie ograniczył się do rozłożenia zwykłej folii, co doprowadziło do dwukrotnego zalania mieszkań na 2 kondygnacjach.
Na budowie dosyć często zdarzały się pijaństwa, na co firma przymykała oko.
Scianki z gips kartonu potrafiły mieć różnicę 7 cm na 2m, gładźie garażowe zamiast wysokiego standartu, okno zamówiene i nie pasujące do otworu.
Po zakończeniu budowy, firma nie chciała oddać dziennika budowy, dopiero po interwencji policji zwróciła niewypełniny przez kierownika budowy.
Właściciele firmy, tj. ojciec i syn zrobili b. dobre wrażenie i zapewniali nas, że będzie wszystko w porządku. Nic bardziej złudnego, niestety daliśmy się na to złapać, Okazali się wyjątkowo fałszywi i przebiegli. Nie polecam, omijać szerokim łukiem. Pomimo zapisów w umowie dotyczące usunięcia wad i usterek, firma nagle zapadła się pod ziemię, przestali odbierać telefony i nie naprawili szeregu wad i usterek. Musiałem zlecić innej firmie i dodatkowo poniosłem duże koszty.
Po roku od zakończenia budowy, firma wysłała dodatkową fakturę na kwotę 13 tys. bez żadnego uzasadnienia.
Przez złośliwe działania firmy a przede wszystkim niewywiązywanie się z wiążącej umowy, poniosłem przez firmę Antis straty na ok. 100 tys. zł. Firma nie poniosła żadnych konsekwencji, chociaż powinna znaleźć się na czarnej liście.