Natrafiłam dopiero teraz na te wszystkie komentarze, które przeczytałam wnikliwie i podzielę się z Wami moją opinią.
Syfu i brudu nie było. Było czysto. Organizacyjnie - bywało różnie. Czy był chaos? Czasami były kwestie, które były niedopowiedziane, ale to zdarza się wszędzie. Dzieci lubiły swoją szkołę i przedszkole to chyba jest bardzo ważne. Dyrektor szkoły i dyrektor przedszkola były bardzo miłe, z Panią właścicielką bywało różnie - pojawiała się rzadko i może dlatego odnoszę wrażenie, że była malo otwarta na bezpośredbie kontakty z nauczycielami. Kuchni nie ocenię, bo nie miałam z nią styczności od środka. Osoby tam pracujące same wiedziały czego im brakowało. Kwestia wynagrodzenia i godzin była tematem burzliwym wśród nauczycieli. Osobiście uważam, że najlepiej byłoby spotkać się z nauczycielami i szczerze porozmawiać "mamy takie możliwości, a nie inne; chciałabym dać więcej, ale obecne warunki mi na to nie pozwalają, ponieważ". Brakowało szczerej rozmowy z nauczycielami i to mogę powiedzieć wam tu wszystkim. Godzin pracy było jednak za dużo, mi wychodziło nie raz więcej niż 8, bo musiałam uzupełniać dokumenty, spotykać się z rodzicami, albo zostawać dłużej w pracy za nieobecną koleżankę. Na sam koniec powiem wam o jednym z największych minusów. Nauczyciele niektórzy sami siali ploty i tak brzydko mówili i obrabiali cztery litery dosłaownie wszystkim. Dyrekcja niestety nie widziała tego, a szkoda, bo takie zachowania powinno się eliminować. Od tego roku powinno już być lepiej i mniej złej atmosfery, a dlaczego? To już pozostawiam wam abyście sami odpowiedzieli sobie na te pytanie.
Pozdrawiam Elemelka i rodziców uczniów.