widząc tę opinię jestem pewien dwóch rzeczy. po pierwsze, to po tym co jest napisane w ostatnim komentarzu to, że pisał ją sam Emil cz., który po pierwsze ma problemy z ortografią, czytaniem umów, a już chyba największe kiedy przychodzi do ich podpisania, a potem wywiązania się z tego co się podpisało. po drugie jego praca jest zupełnie jak u gościa z ortografią- czyli nie jest dobrze. niestety zgadzam się z tym co ktoś napisał wcześniej; gość robi dobre wrażenie na początku, potem już tragedia. faktycznie chłop ma problemy z ogarnięciem trudniejszych tematów. pion, poziom czy trzymanie się wymiarów to dla faceta jest jakaś abstrakcja, co przy dzisiejszych standardach skreśla go jako wykończeniowca, więc w zasadzie to do mieszania kleju się nadaje, nic więcej. poza tym kombinuje, najpierw coś spieprzy, a potem mówi, że się inaczej nie dało bo jest krzywo. albo mówi ze jest na budowie od rana ale jak mijasz rano dom to chłopa nie ma. no i oczywiście standard u budowlańców- porobił kilka tyg. ale jak zobaczył, że przestaje wychodzić na swoje to nagle zaczynają się wymówki, partactwo, wyciąganie kasy itd.