Po dziesięciu latach pracy za najniższą krajową, szef pan Krzysztof w ramach docenienia i wyróżnienia pracowników za wieloletnią pracę i lojalność postanowił, że pracownicy przejdą z pełnego etatu na pół (ponieważ chce zaoszczędzić na zusie), ponadto wymaga dyspozycyjności, zasada jak nie ma pracy to nie przychodzisz i czekasz na telefon, bo praca w każdej chwili może przyjechać. Firma dla ludzi bez ambicji i szacunku do siebie.