Kolejny niezadowolony14.12.2020 19:01
Były pracownik
Długo się zastanawiałam czy napisać tutaj opinię na temat pracy w tej "firmie", ale to co wydarzało w ostatnim czasie przelało czarę goryczy. Wszystkie opinie na stronie są w 100% prawdziwe! Wiecznie problem z wypłatami, umowy podpisywane z datą wcześniejszą, brak jakichkolwiek zniżek pracowniczych, brak dodatków na święta itp., brak nawet głupiej wody dla pracowników, brak maseczek (wszystko pracownicy musieli organizować sobie sami, z własnej kieszeni), na sklepie wiecznie brak podstawowych artykułów takiech jak np. papier do drukarki, długopisy, papier toaletowy ( jeżeli czegoś nam zabrakło w ciągu zmiany musieliśmy kupować to z własnych pieniędzy albo czekac na zakupy od P. Agnieszki, ale to niestety trochę trwało a sklep musiał funkcjonować). Wracając do tego co najważniejsze mianowicie wypłat, Pan Ireneusz niestety nie liczył się z tym, ze mamy rachunki do opłacenia w danym terminie czy rodziny do utrzymania, po próbach kontaktu z zapytaniem o wypłaty słyszeliśmy teksty typu: "ode mnie wymagacie a od siebie nic nie dajecie", "jak wypłaty wyjdą to będą", takie teksty słyszeli pracownicy jednego z najlepiej prosperujących sklepów w regionie, z najlepszymi utaragami i bardzo dobra opinia od kierownika regionu. W momencie nadejścia pierwszej fali koronawirusa i zamknięcia sklepów, pracownicy otrzymali wypowiedzenia. Dostalismy je poczta, bez zadnego uprzedzenia, bez żadnego słowa wyjaśnienia. Mimo to wszyscy wtedy zdawalismy sobie sprawę, że Pan Ireneusz byl w ciężkiej sytuacji i nie miał wyjścia. Po ponownym otwarciu, wszyscy pracownicy wrócili do pracy, z dużym zaangażowaniem dawalismy z siebie wszystko, żeby odbrobic straty, niestety ludzi było znacznie mniej, utragi mniejsze, ludzie już nie wydawali tak chętnie pieniędzy. Pomimo 100% obsługi każdego klienta, ciągle słyszeliśmy wyrzuty i pretensje, ze mało, że mamy dawać z siebie więcej, że to nasza wina. Doszło do tego, ze byliśmy obserwowani przez kamery cały dzień czy na pewno pracujemy. Oczywiście wszyscy doradcy jak i rowniez kierownicy pracowali na umowach zlecenie, wiec gdy nadeszło drugie zamkniecie sklepów znowu wszyscy zostaliśmy bez środków do życia. Z wiadomych względów większość pracowników, musiała szybko szukać nowej pracy, bo z czegoś trzeba żyć. Oczywiście przyszedł dzień wypłat, pracownicy którzy zostali w sklepie wypłatę dostali, pracownicy którzy odeszli, swojego wynagrodzenia nie otrzymali. Telefon do P. Agnieszki z zapytaniem o co chodzi , odowiedz "nie wiem". Postanowiliśmy się skontaktowac z Panem Irenuszem, na nasze zapytanie o wynagrodzeniem za przepracowane godziny uslyszeliśmy chamskim tonem serie szantaży i wyrzutów, że zostawiliśmy sklep, niestety racjonalne argumenty, że nie mieliśmy wyjścia, bo za cos musimy żyć nie działały. P. Ireneusz poinformował nas, że jak podpiszemy stosowane dokomumenty to wypłatę dostaniemy ( my lekko w szoku, bo jakie dokumenty mamy podpisywać jak byliśmy na zwykłej śmieciówce). Nikt nas wcześniej nie został uprzedzony, ze nasze wypłaty będą później i że cokolwiek mamy podpisywać, więc było to kolejne kłamstwo wymyślone na szybko. Zalecam firmie Marketing Investment Group zainteresowanie się swoim franczyzybiorąca, bo to co się dzieje na tym sklepie to jest nieporozumienie i działa to na niekorzyść waszej firmy. Zero przyzwoitości i szacunku do drugiego człowiek. Najgorszemu wrogowi nie życzę współpracy z Panam Ireneuszem i Panią Agnieszką.
Amen.