Pracownik07.05.2020 23:03
Inne
Moja przygoda z tą firmą zaczęła się latem 2019 roku .
Odpowiedziałem na ogłoszenie że przebudują specjalisty d.s exportu na rynki Europy Wschodniej.
Ponieważ mam duże doświadczenie w branży narzędzi to oferta jak dla mnie.
Bardzo miła rozmowa z właścicielem. Okazuje się ze firma w exporcie na bardzo duże zaległości a ja mam bardzo dużo kontaktów to idealnie pasuje . Dostaje propozycje od razu na stanowisko kierownika działu z uwagi na moje bardzo duże doświadczenie. Praca od zaraz Wynagrodzenie też większe niż oczekiwałem. Ponieważ się już kilka razy sparzyłem proponuję ze za tydzień się pojawię u nich w firmie , zapoznam się ze wszystkim szczegółowo i jeśli wszystko będzie ok to przyjmę ofertę Poukładałem sobie wszystko w starej pracy i czekam poniedziałku . W piątek telefon z Inter-s że doceniają moje doświadczenie ale temat został zawieszony na jakiś czas . / potem okazało się że na moje stanowisko przyjęto nowego człowieka który potem stał się moim szefem/ .
Przyszedł listopad i znowu widzę ogłoszenie na to same stanowisko. Wysyłam CV i jestem 100% pewny że zadzwonią . Znowu rozmowa z właścicielem i office managerem / kobieta/. Czysta formalność oferta tym razem dotyczy stanowiska na poziomie Export manager . Przede wszystkim moje zadanie to poszukiwanie nowych odbiorców. Firma nie ma klientów na Ukrainie , Rosji , Estonii . Jedynie rynek Litwy i Białorusi jest odpowiednio obsadzony . Moje zadanie to praca na tych rynkach. Dokumenty wysyłkowe robi inna osoba do tego oddelegowana. Tak reszta jest zorganizowana większość firm eksportowych. W sumie to mi wszystko pasuje. Szukam ciekawej pracy , branże znam , mam wiele kontaktów. Wynagrodzenie jest nawet sprawą drugorzędna bo mam stałe dochody . Proponują mi 3500 netto plus premia od zysku.
Zaczynam prace od 2 grudnia . Warunki pracy przeciętne. Ogólna sala gdzie pracuje 7 osób . Bardzo trudno pracować gdy kilka osób rozmawia przez telefon. Tym trudniej ze najczęściej rozmowy są prowadzone w obcych językach. Poznaje swojego szefa kierownika działu . Jestem zdziwiony że nie było go na rozmowie kwalifikacyjnej. Robi na mnie pozytywne wrażenie. Reszta współpracowników jest bardzo miła. Koleżanka odpowiedzialna za wysyłki jest bardzo kompetentna i świetnie daje sobie rade z tym tematem . Pomaga mi w rożnych sprawach , zwłaszcza w opanowaniu systemu komputerowego obsługującego zamówienia. System trochę znam więc przychodzi mi to łatwo. Z drugiej strony nikt specjalnie nie robi mi szkolenia w tym zakresie i do wszystkiego muszę dokopać się sam. Kierownik okazuje się że zna ten system bardzo pobieżnie. Uruchamiam swoje kontakty ale okres przedświąteczny i wszystko odracza się do okresu po 15 stycznia. 2 tygodnie po rozpoczęciu pracy okazuje się ze słów kierownika działu że oprócz rozwoju sprzedaży i poszukiwania nowych klientów mam się zająć cała papierologią łącznie z odprawami celnymi dla klientów z mojego regionu. Mówię mu ze jest to niemożliwe połączyć prace Export managera z pracą z dokumentami bo tu potrzebne jest duże skupienie i skrupulatność. Tego nie da się połączyć z wyjazdami delegacyjnymi , umawianiem spotkań a potem wysyłaniem ofert i obsługą po delegacyjną . Każdy wyjazd to min 5 dni roboczych plus 3 dni na przygotowanie wyjazdu i 3 dni na obrobienie informacji po wyjazdowych. Będąc wyłączonym na połowę czasu roboczego w miesiącu nie da się to połączyć z obsługą transportów i papierologią / na wschód konieczne jest wystawianie wielu dodatkowych dokumentów i tworzenie ich „ z palca” / Proszę aby na ten temat porozmawiał z właścicielem bo żadna normalna firma nie pracuje w takim systemie. Twierdzi że klamka zapadła i nie da się nic z tym zrobić zwłaszcza że forsuje to Pani Office Manager . / okazuje się że jest między nimi konflikt i boi się jej bo kiedyś przez nią wyleciał z tej firmy/
W międzyczasie przygotowuję oferty wg danych przekazanych mi przez szefa działu / potem okaże się że dane były błędne/ i rozsyłam oferty. Dostaję informację ze w sprawie obróbki dokumentów wszystko zostaje po staremu więc jestem zadowolony
cdn