UWAGA!
Ten człowiek najpierw spóźnił się na badanie 45 minut (przyjechal o 20.45), po czym spojrzał na przygotowane mu wcześniej wyniki badań i bez żadnego wywiadu zaopiniował syna do wykonywania sportu (wspinaczki). Za te 3 minuty mieliśmy zapłacić 70 zł. Lekarz nie miał wydać reszty, więc schował dokument i stwierdził, że nie wyda go dopóki nie dostanie zgodnych i że to mój problem że nie mam zgodnych...
Następnie rozmieniliśmy pieniądze i kiedy poprosiliśmy go o wydanie potwierdzenia wpłaty stwierdził, że go nie wyda i że mam uważać co mówię bo jestem nagrywany... Kiedy stwierdziłem że mam prawo do otrzymania choćby paragonu, zaczął ostentacyjnie twierdzić "panie, pani nie jest moja liga" (dokładnie takich słów użył) straszyć policją, że mam wyjść (bez paragonu)... Nie uwierzyłbym w to, ale dokładnie to przydarzyło nam się w dniu dzisiejszym osobiście.
Jeśli w naszym kraju nawet lekarze na żądanie nie wydają pacjentom dowodów wpłaty, to zmierzamy w złym kierunku...
Ta sprawa nadaje się nie tyle do opinii, co do zgłoszenia tego człowieka w odpowiednim urzędzie.
PRZESTRZEGAM