Hej jestem po nauczaniu tego pana, nie wiem na ile mogę sobie pozwolić wystawiając mu negatywną opinie ale to serio nie ma moim zdaniem sensu jeśli nauczyciel ma wywalone w ucznia który chce się czegoś nauczyć, śpi podczas lekcji, spożywa jakieś bigosy i ma np. wywalone w to konkretnie że uczeń jest UCZULONY na cytrusy.
Jeśli się nie zapłaci lub nie da mu za darmo nie wiem grzybów suszonych albo połowy prosiaka jak to było za czasów (usunięte przez administratora) to nie przepuści ucznia do następnej klasy o czym świadczy przykład 2 innych uczennic które miały zagrożenie z instrumentu głównego po szkole muzycznej 1 stopnia w której on uczył. Po roku męczarni i zmianie nauczyciela magicznie nagle były czerwone paski. Pierwszy rok w tej szkole to była katorga, płacz i zgrzytanie zębów (wstawanie o 5:20 by dotrzeć na lekcje o 6:00 w sobotę). Nauczyciel serio podczas egzaminów odejmuje punkty za "nie używanie 4 palca" po czym na jego kanale na yt widzimy chłopca który też go nie używa i nie jest przez nie go karcony, nie wydaje się to dziwne? To był tylko rok szkolny nauki, a pan zdążył wyrobić sobie w naszej klasie tak złą opinię, po czym po przeniesieniu się do innego nauczyciela śmiał przyjść prosić kilka osób o pomoc w występie bo brakowało mu gitarzystów. W stosunku do pracy, nie sądzę by pracowników traktował inaczej niż uczniów.