Może ktoś kiedyś pracował jako kelner albo kelnerka u Magdy Targosz i napisze, jak było z wypłatami i atmosferą w zespole? Było wsparcie od starszych pracowników czy raczej każdy sobie?
W ogłoszeniu wymagali szczerych chęci do pracy, doświadczenia i komunikatywności. Oferowali zniżki na posiłki, umowę o pracę i zdobywanie doświadczenia. Wynagrodzenie nie zostało podane.