Dajcie spokój, z tą kobietą nie da się żyć, współczuję małżonkowi. Ona wszystko wie najlepiej, wszytko potrafi zrobić lepiej i w ogóle ma się za chodzą cą encyklopedię... No i gaduła straszna, potrafi 2 godziny marudzić o malowaniu pędzelkiem np. przęsła a później dosłownie z ręki pędzel wyrwać, bo ona robiła to inaczej i inaczej automatycznie oznacza lepiej. Ogólnie odradzam, nerwowo można się wykończyć z tym kimś...