Były pracownik28.11.2019 13:03
Inne
Jak ja tam pracowałam O umowę trzeba było się prosić miesiącami a przy tym niewygodne pytania Pani dyrektor czy nie masz zamiaru zajść w ciążę. Większość dziewczyn albo pracuje bez umowy bo wiecznie przeciaga to szefowa albo zlecenie. Wypłaty nigdy nie na czas czasami trzeba było się prosić o swoje pieniądze albo dostawalo się pół w jednym tygodniu A w kolejnym resztę co najlepsze nigdy nie wiesz ile dostaniesz jak uzna dyrektorka „na tyle zasługujesz” przy tym wieczne pretensje skąd ma wziąć ona tyle pieniędzy, że tyle nie ma, ze marne pieniądze zarabia... Wyjście z pracy o prawidłowej godzinie to również graniczy z cudem jeśli sama nie wyjdziesz to będziesz tylko miała nadgodziny które oczywiście Pani dyrektor nie wlicza do wypłaty. Mała liczba osób zatrudnionych, czasami trzeba było przyjść chorym do pracy zdarzało się że z zapaleniem płuc... Obowiązki Pań to nie tylko opieka dzieci to również sprzątanie wszystkiego, przygotowywanie posiłków i to wszystko przy dwóch Paniach na 16 małych dzieci więc bywa że jedna zostaje z całością sama.... Brak szacunku i doceniana ze strony Pani dyrektor, wiecznie wytyka błędy i szukała tylko żeby się czegoś przyczepić, zatajanie prawdy przed rodzicami jak dziecko się sprawuje w przedszkolu, przyjmowanie chorych dzieci nawet była sytuacja że dziecko pół dnia wymiotowało a na prośbę o kontakt z rodzicem usłyszało się że rodzic i tak nie przyjedzie.. Odradzam rodzicom i przyszłym chętnym tam pracować chyba że ktoś lubi chodzić do obozu. Nie dajcie się zwieść pierwszym wrażeniem bo na pewno usłyszycie że opinie są napisane przez zawistne osoby ale wystarczy dowiedzieć się ile osób tam pracowało od początku założenia