Firma szukała technika serwisu urządzeń biurowych na pełen etat. Wynagrodzenie było od 4700 do 5640 zł brutto na umowie o pracę. Wymagali doświadczenia przy naprawie drukarek i kserokopiarek, ale oferowali też możliwość przyuczenia i przyjmowali studentów.
Jak wyglądały tu realnie szkolenia i wdrożenie nowych osób? Było wsparcie od starszych serwisantów i szansa na rozwój, czy raczej każdy radził sobie sam?