Po kolejnej wizycie jesteśmy przekonani już na 100%, że gabinet nastawiony jest na wydojenie z pieniedzy rodzicow pacjenta, a nie faktycznie na leczenie zębów i pozyskanie zaufania. Po raz kolejny Pani dr leczy nie tego zęba, co trzeba, tłumacząc, że jest ważniejszy, rozwierca inny ząb, zakłada opatrunek, który wypada kolejnego dnia, opowiada dziecku głupoty nie dając rodzicowi zapanować nad dzieckiem "swoimi sposobami", nie pozwala rodzicowi rozmawiać z dzieckiem na temat tego co się dzieje w gabinecie, żeby nie zniechęcać dziecka. Generalnie każda wizyta wymusza na nas kolejna. Ale nie ma co się dziwić jak za sama wizytę z sadacja płaci się 150, za lekarstwo 120 i wychodzi się z gabinetu z zębem, ktory jest w dalszym ciągu zepsuty, a kolejny bez sensu rozwiercony. Nawet nie ma możliwości podjęcia jakiejkolwiek rozmowy z Panią dr, bo wszystko wie lepiej, łącznie z tym jak uspokoić moje dziecko. Nie ma możliwości dyskusji z Panią dr,bo obrażona wyzywa się na dziecku. Odradzam gabinet z całego serca.
Moje sugestie dla Stomatologia Mleczaki i Spółka Agnieszka Dąbrowa:
Przestawić się na jakosc, a nie ilość.
Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie:
Być bardziej otwartym na małych pacjentów. Ocieplic podejście do dzieci.