W pełni zgadzam się z opiniami przedmówczyń. Jakiś czas temu miałam (nie)przyjemność pracować w tym miejscu przez dłuższy czas.
Standardem są bardzo długie zmiany - 12 godzin, a zdarzają się ciągi kilku takich zmian pod rząd. Zdarzało się pracować nawet 5–6 dni z rzędu po 12 godzin. Wtedy szefowa wpisuje w grafik jedną zmiana 6-godzinna między pełnymi zmianami, która według niej ma być „odpoczynkiem”, ale w praktyce niewiele to zmienia przy tak dużym obciążeniu.
Bardzo często pracuje się samodzielnie na sklepie. Oznacza to dużą odpowiedzialność, brak realnego wsparcia w trakcie dnia oraz konieczność zajmowania się wszystkim jednocześnie - obsługą klientów, pilnowaniem towaru, dokładaniem produktów, sprzątaniem i kasą.
W praktyce trudno nawet znaleźć moment na podstawowe potrzeby. Oficjalnych przerw nie ma – w teorii można wyjść do toalety lub coś zjeść, kiedy nie ma klientów. W sezonie letnim, kiedy ruch jest największy, jest to jednak bardzo trudne do zrealizowania.
Dodatkowym utrudnieniem są warunki pracy. Część obowiązków polega na pilnowaniu towaru wystawionego na zewnątrz sklepu, co oznacza długie stanie na tarasie niezależnie od pogody. W sezonie zimowym szczególnie odczuwalne jest stanie przez dłuższy czas na zewnątrz w niskiej temperaturze. Po powrocie do środka nie zawsze jest dużo cieplej - ogrzewanie sklepu to jeden grzejnik elektryczny postawiony za kasą, nierealnym jest to, żeby ogrzał on cały, wielki sklep.
Na porządku dziennym jest też częste zmienianie zdania przez szefową. Jednego dnia coś jest ustawione dobrze, a następnego dnia można usłyszeć, że sklepy wyglądają „źle” i że wszystko powinno być zrobione inaczej. Powoduje to sporo niepotrzebnego stresu, ponieważ pracownicy starają się wykonywać polecenia zgodnie z wcześniejszymi wytycznymi.
Dużo zależy również od humoru szefowej danego dnia. Jeśli jest gorszy dzień, bardzo łatwo dostać reprymendę nawet za drobne rzeczy. Zdarza się też, że pracownicy są krytykowani lub oskarżani o brak pracy, mimo że faktycznie wykonują swoje obowiązki.
Szefowa oczekuje również, że pracownicy będą na bieżąco czytać grupę pracowniczą nawet w dni wolne. W praktyce oznacza to, że po powrocie z wolnego można usłyszeć pretensje o rzeczy, które wydarzyły się na sklepie pod nieobecność danej osoby.
Warto wspomnieć, że standardy pracy nie są egzekwowane jednakowo od wszystkich pracowniczek - niektóre mogą sobie stać całymi dniami i plotkować bez żadnych konsekwencji. Podczas gdy inne mogą dostać reprymendę za rozmowę z współpracowniczką podczas zmiany (przy jednoczesnym wykonywaniu obowiązków). Sprawia to, że osoby, które naprawdę wykonują swoje obowiązki rzetelnie czują się niesprawiedliwe traktowane i sfrustrowane sposobem zarządzania w firmie.
Dodatkowo, szefowa często ma nierealne oczekiwania względem pracowników. Codziennie rano wysyła ona rozpiskę z lista kto z pracowników powinien pójść na jaki punkt. Często zdarza się tak, że rozpiska pojawia się na ostatnią chwilę 5-10 minut przed rozpoczęciem dnia pracy. Zdarzalo się tak, że dziewczyny po przyjechaniu na miejsce dowiadywały się, że mają tego dnia wolne lub zamiast zmiany 12h powinny być w pracy na 15:00. Dodatkowo szefowa oczekuje, że na punkcie, oddalonym o 10-15 minut pieszo od miejsca z którego zabiera się klucze, pracowniczki będą już o 9:00. Sprawia to, że trzeba w pracy być dużo wcześniej, a płacone jest od 9:00. Poza tym jak pracowniczka ma być na 9:00 na punkcie oddalonym o te 10-15 minut skoro dopiero o 8:55 dostaje informację, że to ona ma tam zmianę.
Warto też wspomnieć, że szefostwo często bagatelizuje rzeczy, które psują się na sklepach - jak na przykład parasole tarasowe, które pracowniczki same muszą składać. Szefostwo nie interweniuje mimo zgłoszeń, że śruby w parasolach się wyrabiają przez co dziewczynom trudno jest je złożyć.
Na plus zdecydowanie jest elastyczny grafik, chociaż o wolnym w sezonie letnim trzeba informować z dużym wyprzedzeniem (co jest zrozumiałe, taka branża) oraz to, że praca sama w sobie jest dość łatwa. Mimo wszystko nie poleciłabym tego miejsca pracy na dłuższy czas.
Przed podjęciem pracy w tym miejscu polecam się trzy razy zastanowić, czy to na pewno warunki w jakich chcecie pracować.