TamTenTyp09.02.2021 15:02
Były pracownik
Pracodawca nie wystawia umowy o pracę, wszystkie dokumenty podpisywane są z paromiesięcznym opóźnieniem. Żadnego szkolenia BHP, brak badań lekarskich, Pracownicy nie rozliczani w ZUSie.
Brak wydanych jakichkolwiek środków ochrony własnej, Pracownik jest zobowiązany zapewnić sobie podstawowe przyrządy pracy na własną rękę.
Pracodawca gdzie tylko może stara się nagiąć umowy z pracownikami naciągając ich na koszty własne / kantując na godzinach.
Niejasno określony i zagmatwany system naliczania godzin.
W firmie panuje fala, można z czystym sumieniem nazwać to mobingiem między pracownikami, momentami przypomina to bardziej (usunięte przez administratora) prac przymusowych niż normalny zakład pracy.
Pracownicy odpowiadają za niekompetencję pracodawcy, kontakt z sfrustrowanymi klientami oraz świecenie oczami przed dyrektorami oraz inspektorami budowlanymi w imieniu "szefa" to chleb powszedni, do stopnia gdzie zarząd budów nadal wydzwania nawet dawno po zakończeniu pracy w firmie.
Brak podstawowego kontaktu z Pracodawcą - nie odbiera telefonów, nie odpisuje na wiadomości mimo, że je odczytał. W rzadkich wypadkach gdzie taki kontakt występuje pracodawca zawsze ma w zanadrzu "naganę" dla pracownika, by odciągnąć temat rozmowy od zaległości finansowych - w myśl zasady "najlepszą obroną jest atak".
Aktualnie wynagrodzenie nie jest wypłacane w firmie od października 2020, zgaduję pewnie, że ubezpieczenia też brak. Pracodawca z miesiąca na miesiąc zapewnia pracowników o nadchodzących przelewach, jednak od 5 miesięcy wynagrodzenia ani widu ani słychu.
Plotki krążą, że starzy pracownicy zatrudnieni na czarno posiadający dostęp do narzędzi firmowych mają wypłacane "tygodniówki".
Po przepracowaniu ponad kwartału w tej firmie - nie polecałbym takich warunków nawet największemu wrogowi.
Pozdrawiam.