A ja postaram się odpowiedzieć mniej więcej na wszystkie opinie, bo tutaj wiele się mija z prawdą. Nie wiem jakie trzeba mieć braki w umiejętnościach interpersonalnych, że się mówi o słabej atmosferze, o wzajemnym donoszeniu i ciągłym narzekaniu na wszystko. Czy praca na magazynie jest ciężka i nie daje możliwości rozwoju? Owszem tak. ALE nie tutaj :). Przychodzisz, pracujesz ile chcesz, idziesz do domu i decydujesz ile dnia zostaje dla ciebie prywatnie. Ciężko się pracuje? Ojoj, faktycznie zbieranie zamówień z wózkiem, słuchanie muzyki, rozmowa z innymi, pakowanie towaru czy rozkładanie to istna tortura ;)
Kierowniczka absolutnie nie jest do wymiany, jest to jedna z najbardziej kompetentnych osób jakie znam. To nie jej wina, że salony i wyższe stanowiska nie związane z tym magazynem nie ogarniają zamówień, po czym nakład pracy w jednym momencie przewyższa możliwości - do zmiany jest logistyka poza magazynem, nie kierownictwo czy szefostwo tutaj. Oczywiste jest to, że kierownik wyznacza pracownikom co mają robić. Najlepiej to przyjść i robić w 30 osób jedną i tą samą rzecz ;) Jeśli ktoś wykonuje jakąś czynność źle, to kierowniczka spokojnie tłumaczy tyle razy, aż ktoś zrozumie. Nie widziałem u niej złości na innych pracowników. Jak się podchodzi do człowieka jak do człowieka, a nie do zwierzęcia, to się buduje dobra więź i staje się większy luz, zrozumienie i dystans między tymi osobami.
Ktoś wyżej napisał, że zna kogoś kto świetnie pracuje od dwóch lat, a jest wysyłana na zbieranie zamówień, a nie na wysyłkę. A to może jest tak, że jest słaba na wysyłce ale świetna w kompletowaniu? Przecież statystyki pracowników sprawdza się w kilka minut, a szefostwo nie mówi otwarcie o tym, kto jest w czym najlepszy.
A obecny szef to najlepszy szef którego znam. Ciągłe rozmowy z pracownikami, budowanie wspólnych relacji, integracja wewnątrz magazynowa i wiele więcej. Wieczny uśmiech do drugiej osoby, żarty i ciekawe rozmowy. Jak najbardziej można porozmawiać i zaproponować zmiany na magazynie, szef z otwartymi rękami czeka na takich ludzi. Trzeba mieć niesamowicie niski iloraz inteligencji, żeby zepsuć sobie relacje z ludźmi na tym magazynie. Oczywiste jest, że trzeba pamiętać by nie robić głupich rzeczy, można się pośmiać ale trzeba pamiętać, że są granice w niektórych kwestiach - jesteśmy nadal w pracy.
A podwyżka? Oczywiście że się da, trzeba umieć i chcieć. Wystarczy rozmowa. Zazwyczaj to pracownik powinien się ubiegać o podwyżkę, a nie szef. Niektórzy pracują tutaj krócej niż inni, a potrafią się wykazać i porozmawiać o podwyżce, którą cieszą się do dziś. Jeśli mówimy że praca na etat to czysty wyzysk, to polecam się kierować do rządu, tam znajdziecie odpowiedź dlaczego studenci mogą zarobić więcej a reszta mniej ;) Każdemu jest ciężko, jakoś trzeba sobie radzić. Nikt na magazynie nie gryzie, rozmowa jest kluczem do wszystkiego. Można śmiało kogoś nie lubić, ale trzeba każdego szanować - podstawowa zasada dobrej atmosfery.
Te negatywne opinie to musiały pisać osoby, które muszą się dowartościować w pracy, bo prywatnie nie mogą. Świetna atmosfera, super kadra kierownicza, super ludzie i naprawdę łatwa praca bez zobowiązań :) Ale co zrobić, człowiek to takie stworzenie, które przyczepi się do wszystkiego.
Cała ta wiadomość jest opinią moją i kilku innych pracowników na tym magazynie - stan na 2023 rok.