W maju 2018r. zaadoptowałam rocznego pieska-Nelę, z którym trafiłam na strzyżenie do pewnego salonu dla piesków w Kosztowach. Porażka!!! Nie dość, że strzyżenie trwało baaaardzo długo, pani, która obsługiwała moją sunię miała sprzęt, który pozostawiał wiele do życzenia- szarpał, przestawał działać, ostrze spadało z golarki. Ponadto Pani krzyczała na pieska i szarpała go, a on sam bardzo się już niecierpliwił, bo strzyżenie trwało 3 godziny i 10 min:(
NA SZCZĘŚCIE ZNAJOMA POLECIŁA MI PANIĄ SABINKĘ- OSOBĘ, KTÓRA ZRĘCZNIE I PROFESJONALNIE OBCHODZI SIĘ ZE ZWIERZĘTAMI , MA PROFESJONALNY SPRZĘT- CO UŁATWIA DOKŁADNĄ I SZYBKA OBSŁUGĘ, ALE PRZEDE WSZYSTKIM MA CUDOWNE PODEJŚCIE DO ZWIERZĄT. NAWET BAAARDZO OPORNE PIESKI, KTÓRE NIE LUBIŁY, BĄDŹ BAŁY SIĘ WCZEŚNIEJ GROOMERA- U PANI SABINKI SPISUJĄ SIĘ NA MEDAL - I CO WAŻNE- NIE BOJĄ SIĘ.BARDZO POLECAM!!!!!!:)