Szefostwo tragedia. Pan Tomek nie ogarnia ale przynajmniej jest uprzejmy ale Pani Karolina powinna iść do psychiatry dobrze się zdiagnozować bo ewidentnie coś się pod kopułą dzieje. Wydziera się na pracowników a za chwilę uśmiecha się i żartuje. Odwracanie kota ogonem ma wyćwiczone na level master. Wieczne pretensje o wszystko i non stop wysyłane zdjęcia, że włos leży na podłodze w łazience, paproch na wykładzinie albo palce odbite na ekraniku. Potrafi zadzwonić z pretensjami o 7 rano. Ranna zmiana czyli Panie B. J. i N. kapują na popołudniówkę, że niby nie jest sprzątane. Robią zdjęcia i wysyłają do szefowej a same nie sprzątają bo co godzinkę muszą iść na papieroska, kilka kawek w kuchni wypić i co chwilę jedzą a to śniadanko a to drugie śniadanko albo deserek. Ja osobiście nie miałam problemów z wypłatą, może ze dwa razy zdarzyło się że była dzień później. Umowa śmieciowa na najniższą stawkę. Jeżeli ktoś ceni swoje zdrowie psychiczne i nerwy to odradzam pracę dla Pani Karoliny bo jest to osoba, która widzi tylko koniec swojego nosa i pracownicy nic dla niej nie znaczą.