Nie wiem jakim internistą jest Dominik Żurek ale na pewno nie powinien zabierać się za szycie rany na twarzy! Miesiąc temu trafiłam na SOR do szpitala wojewodzkiego z urazem głowy-twarzy. Miałam niewielką ranę na policzku i trzeba było ja zszyc. Została zszyta bardzo skutecznie gdyż od dwóch tyg. chodzę na masaże, lasery, bioptron, krioterapie, ćwiczę po kilkanaście razy na dzień mimikę... i zrost został rozbity ale mam dziurę na policzku po szyciu, która ciągnie policzek, powoduje, że zamiast uśmiechu mam grymas na twarzy!!! I głęboką dziurę. Ponosze koszty finansowe i stresu, unikam ludzi. Możliwe, że potrzebna będzie interwencja chirurgiczna. Panie doktorze Żurek niech pan już nigdy nie szyje nikomu nawet małej rany na twarzy. PS. Miałam zlamaną zatokę szczękową.