Piszę to z ubolewaniem ale ze względu na przeprowadzkę w inne rejony Polski musiałem pożegnać się z Crea Budownictwo i w zasadzie był to jedyny powód mojego zwolnienia. Przepracowałem tam ponad 2 lata na stanowisku inżyniera budowy i w głowie mam same dobre wspomnienia. Zakładam, że najpewniej dalej bym tam pracował po dziś dzień. Lepszego szefa i współpracowników nie mogłem sobie wymarzyć. Z perspektywy czasu tknęło mnie, że wypada mi chociaż napisać opinię i w ten sposób zrewanżować się za tamten czas. Jako żółtodziób na placu budowy dostałem taką dawkę wsparcia i pomocnej dłoni czy to od szefa czy od współpracowników, że porównując to do chociażby do pracodawców jakich napotkała moja żona na swojej ścieżce to muszę stwierdzić, że miałem niesamowite szczęście. Sam zakres obowiązków jako inżynier budowy zapewne nie różni się od tego co leży w kompetencji inżyniera budowy w innych firmach, sęk w tym, że nauczyłem się w Crea o budownictwie naprawdę dużo. Wspomnę jeszcze(nie chwaląc siebie, tylko pracodawcę) że podczas jednej z budów dostałem propozycję pracy od firmy, która prowadziła budowę po sąsiedzku i bez zawahania odmówiłem, wiedząc, że czego by nie proponowali to nie trafię lepiej:)
Opinia, może i chaotyczna ale jakże szczera i mimo czasu, który minął to myśl o Crea i czasie tam spędzonym, nadal wzbudza u mnie emocje:)