Jak wiadomo, każdy kij ma dwa końce. Pracowałam w tej restauracji przez dłuższy czas i domyślam się, że opinie, które można tutaj przeczytać zostały zamieszczone przez osoby, które nie zdołały utrzymać się w pracy powyżej miesiąca. Na początku praca może wydawać się ciężka: musisz opanować przygotowywanie wszystkich dań, przy większym ruchu dochodzi presja czasu, zdarza się dużo pomyłek, co często skutkuje pośpieszaniem lub drobną reprymendą od współpracownika albo szefa. Ale z drugiej strony, jak już wszystko zaskoczy i Pan Kamil zobaczy, że może na tobie polegać, to da ci się poznać jako naprawdę ciepła i serdeczna osoba, która w sobotę o 23 dowiezie ci pod blok pieniądze, jeśli będziesz tego potrzebować. Pozostając w temacie wynagrodzień, wypłaty są częściej niż raz w miesiącu, mimo że czasami trzeba się przypomnieć, że jest się umówionym na rozliczenie tego dnia, końcowo szef wywiązuje się z danego słowa z ewentualnym opóźnieniem do 24 godzin. Zwracana jest uwaga na czystość lokalu, ale zdarzają się dni gdzie jest luźno i naprawdę wypada zrobić coś więcej niż tylko przetarcie blatu, co jest zupełnie zrozumiałe, gdy płacone mamy za każdą godzinę pracy. Nowym pracownikom na przyuczenie jest poświęcany czas, ale niestety nie każdy się nadaje - notoryczne przychodzenie na kacu i brak jakichkolwiek postępów, ciągle pomyłki i wzamian za to oczekiwanie dostosowania grafiku pod siebie lub wysokiej stawki, kiedy jedyną rzeczą, którą wnosisz jest twoja obecność i czasem wręcz opóźnianie pracy niestety w tym miejscu nie przejdzie. Podsumowując - warto spróbować swoich sił, sprawdzić się i nabrać doświadczenia. Uczciwi pracownicy są uczciwie traktowani