Praca w tej firmie to prawdziwe wyzwanie, zwłaszcza zimą. Brak ogrzewania sprawia, że pracownicy muszą nosić termo aktywną odzież, polary, kamizelki, czapki i kominy, aby w ogóle dało się wytrzymać. Komfort pracy praktycznie nie istnieje.
Firma nie zapewnia rękawiczek – jedne muszą starczyć na miesiąc, a na nowe trzeba czekać kolejne dwa tygodnie. Ubrania robocze również są problemem – mimo wielokrotnych obietnic kierownictwa nigdy ich nie dostarczono. Temat wracał wielokrotnie, ale kończyło się jedynie na pustych słowach.
Zachowanie kierownictwa można określić jako (usunięte przez administratora) Pracownicy zarabiają najniższą krajową, a jednocześnie nie mogą nawet swobodnie rozmawiać. W ramach „kary” brygadzista ścisza muzykę, aby zmusić wszystkich do pracy w kompletnej ciszy, co negatywnie wpływa na psychikę.
Cały dzień trzeba pracować w maksymalnym tempie – inaczej grozi zwolnienie. Nie można rozmawiać. Jeśli się komuś nie przypodobasz, jesteś na straconej pozycji. Pracownicy boją się nawet odezwać w obecności szefostwa.
Magazyn jest w tragicznym stanie – wszędzie panuje bałagan, nie ma przejazdu między paletami. Pracownicy poruszają się tuż obok wózków widłowych, co grozi wypadkami. Nie ma żadnych oznaczeń BHP ani wyznaczonych stref bezpieczeństwa.