Małgosia09.02.2023 09:45
Inne
Kilka lat temu brałam udział w terapii u tego pana. Moje doświadczenia są złe. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak wygląda dobry kontakt z terapeutą, jak to się powinno odbywać. Po pierwsze, pan Juros tworzy ogromny dystans, jak dla mnie nie ma w nim serdecznosci i empatii dla pacjenta , z którymi spotkałam się u obecnego psychologa. Z formalności, nie można odwołać zajęć nawet wcześniej, nie płacąc. Miałam taką sytuację, że musiałam przerwać terapię na jakiś czas, po powrocie po kilku tygodniach, pan Juros oczekiwał zapłaty, proponował mi również terapię 2 razy w tygodniu, ale nie stać mnie było na to, powiedział wtedy "to pani decyduje co jest ważniejsze, czy praca nad sobą..." czy wiadomo co, pieniądze. Nie wiem jak ja tak mogłam się męczyć i tracić pieniądze przez rok. Wierzyłam, że tak ma być, że to jakiś proces. Na samych spotkaniach bywały chwilę po 10 minut milczenia, gdy nic nie mówiłam, pan Juros tylko patrzył i milczał, czułam się skrępowana, możliwe, że to jakaś metoda, ale kompletnie nie zadziałała na mnie. Po wybiciu godziny końca zajęć oznaczało to definitywny koniec zajęć, ani minuty dłużej. Zapłacone do 13stej to ani sekundy dłużej. Ponadto czułam się źle w obecności tego człowieka, jak kolejny przypadek, ale składałam to na karb moich zaburzeń.Dużo moglabym by pisać. Nie polecam