TenMięRuchał24.03.2025 17:50
Inne
Zdecydowanie nie polecam mec. Konrada Wilijewicza. Moje doświadczenia z tym panem były skrajnie negatywne i czuję się w obowiązku ostrzec innych. To jeden z najbardziej nieprofesjonalnych i niezaangażowanych prawników, z jakimi miałem do czynienia.
Mecenas Wilijewicz sprawia wrażenie bardziej zainteresowanego kolejnym wyjazdem wakacyjnym typu „Iron Man” niż prowadzeniem spraw swoich klientów. Z pięciu powierzonych mu spraw nie doprowadził do końca ani jednej. Jego podejście to kompletna obojętność – miałem wrażenie, że traktuje klientów jak przeszkodę w swoim relaksie. Gdy przyszedłem z dokumentacją, nawet na nią nie spojrzał, mówiąc: „nie mam teraz na to czasu” – żenada i brak szacunku.
Na domiar złego – stawki ustalane na początku okazały się fikcją. Po zakończeniu postępowania potrafił żądać kwot kilkukrotnie wyższych, niż wcześniej ustalono. A gdy klient nie zgadza się na jego zmienione warunki, potrafi zasypywać dziesiątkami obraźliwych SMS-ów, wysyłanych także w nocy – pełnych wulgaryzmów, pogardy i agresji. Styl tych wiadomości przypominał bełkot pijanego człowieka, co jest kompletnie niegodne zawodu radcy prawnego.
Mecenas Wilijewicz wykazał się też wyjątkową mściwością – zamiast pomóc, szkodził. W moim przypadku aktywnie wspierał działania byłej partnerki, które miały na celu zniszczenie nie tylko mojego życia prywatnego, ale również działalności zawodowej. Takie zachowanie to dno etyczne i kompletna kompromitacja.
Podsumowując – stracony czas, zmarnowane pieniądze i masa niepotrzebnych nerwów. Sprawy na szczęście zostały przeniesione do innej kancelarii, gdzie wreszcie ktoś je traktuje poważnie. Konrad Wilijewicz to przykład patomecenasa, który nie powinien mieć prawa wykonywać tego zawodu.