były pracownikII26.06.2011 11:09
Inne
Opinia byłego pracownika jest jak najbardziej prawdziwa. Potwierdzam. Jak człowiek orał, jeździł, rzeźbił i jeszcze raz orał to były z tego w miarę przyzwoite pieniążki ( na prowizji + podstawa ). Podstawy były poniżej przeciętnej, a wymagania i oczekiwania ogromne. W piątek tankowanie do pełna, w poniedziałek powrót z weekendu i tankowanie znów do pełna pod pozorem wizyty u klienta - nikt nie sprawdzał i się nie czepiał. Były efekty - było OK. Świetne warunki do nauki i rozwoju, aby później rozpocząć własną działalność lub przejść do konkurencji - co bardzo wielu pracowników zrobiło. Były tez "jazdy". Największą było zatrudnienie człowieka z konkurencji - na stanowisko koordynatora o ile pamiętam, wyciągnięcie z niego informacji i szybkie zwolnienie. Nie wiem o tym za wiele, ale taki epizod miał miejsce w Pruszkowie. Nie wiem jak wygląda obecnie sytuacja - firmę przejęli Japończycy. Pracownikom przechodzącym do konkurencji lub zakładającym konkurencyjne firmy grożono sądami. Może ktoś z obecnych pracowników opisze co się dzieje obecnie?