Praca nie jest zła, praktycznie same kółka, kasa na czas. Jedyny problem to "szefo Mariusz", który traktuje kierowce jak niewolnika. Mycie auta samemu po każdej trasie, urlop wypoczynkowy wypisuje kiedy chce (jeżeli jesteś więcej niż 66godzin), nic nie zaplanujesz(bo 200km przed baza powie ze on jedzie na rozładunek), zdążają się sytuacje że zadzwoni rano powie dzisiaj po południu wyjeżdżasz na Hiszpanie.