Mpsk10.08.2025 12:34
Inne
Wczoraj miałam wizytę u pani Anny Kęski w placówce Medicover. Spóźniłam się 5 minut, ponieważ nie znam tego miasta, a po drodze doszło do wypadku i utworzył się korek. Przyszłam jeszcze w trakcie trwania mojego umówionego czasu, jednak pani doktor odmówiła przyjęcia mnie. Uważam, że jest to zachowanie nieprofesjonalne, szczególnie że zgłosiłam się z przewlekłą biegunką i naprawdę potrzebowałam pomocy.
Usłyszałam, że pani doktor jest w pracy od szóstej rano i ma w domu małe dziecko, dlatego nie przyjmie mnie z powodu spóźnienia. W mojej ocenie zabrakło tu empatii i zrozumienia – wystarczyłoby poświęcić dosłownie kilka minut na wypisanie recepty na potrzebny mi antybiotyk. Sytuacja nie wymagałaby znacznego wydłużenia czasu pracy, a jedynie odrobiny dobrej woli.
Na szczęście pomógł mi inny lekarz w placówce, który był bardzo uprzejmy i bez problemu mnie przyjął. Postawa pani Anny Kęski świadczy moim zdaniem nie tylko o braku etyki zawodowej, ale i kultury osobistej. Lekarz to zawód wymagający empatii i gotowości niesienia pomocy, szczególnie w nagłych przypadkach – tutaj niestety tego zabrakło.