Oddaliśmy auto (odholowane na lawecie) w piątek. W poniedziałek miały się rozpocząć prace. We wtorek wieczorem auto nadal stało na parkingu a nie w zakładzie.
Wykonaliśmy kilkanaście telefonów, wysłane zostały smsy z prośbą o kontakt. Zero telefonu zwrotnego, brak jakiegokolwiek kontaktu tak jakby mechanik zapadł się pod ziemię. Z naszym kluczykiem od auta dodam.
W chwili obecnej sytuacja jest naprawdę ciężka bo z uwagi na sprawy prywatne auto jest nam na cito potrzebne. Powinna chociaż być odpowiedź zwrotna, nie nie zrobię albo zrobię ale za....w życiu nie spotkałam się z takim podejściem.
Dzisiaj mam nadzieję uda się zastać Pana Krzysztofa w miejscu pracy oraz uzyskać informację ,wiem że odbiera telefony ale widocznie nie z numerów, których odbierać po prostu nie chce - jestem zdenerwowana, rozgoryczona i prawdę mówiąc boję się o to czy auto wogóle stoi jeszcze w pozostawionym miejscu.
Mam nadzieję (chociaż wątpię) , że sprawę załatwimy polubownie - patrząc na zaistniałą sytuację trudno mi uwierzyć w racjonalną diagnozę i uczciwie podejście do kalkulacji kosztów.