Katastrofa!
opisze wam historię która wg mnie skreśla tego Pana jako mechanika bo albo nie ma o tym pojęcia albo zwyczajnie (usunięte przez administratora) na pieniądze .
renault master diagnoza panewki
silnik do remontu i teraz zaczynają się jaja zadzwoniłem do Pana Piotra oczywiście te silniki robi i zna się na nich jak moja babcia na pierogach podejmie się naprawy i nawet da gwarancję silnik zrobił wziął za to 5500 zł
po dwóch tygodniach niestety silnik rozj...ało zadzwoniłem Pan Piotr powiedział nie możliwe zaprowadziłem auto laweta koszt po mojej stronie 2200 zł samochód stał 2 tygodnie odebrałem przejechałem nim 1000 km i co? i silnik padł :) git mechanik robił silnik dwa razy i oba spier...
padł ponieważ jak się okazało Pan Piotr jak to janusz biznesu postanowił zaoszczędzić wpierdolił do silnika śruby z castoramy budowlane śruby które nie wytrzymały obciążeń w silniku. ok silnik zrobił kolejny raz samochód odebrałem i co i tym razem Pan mechanik silnik może zrobił albo nie zdążył się kolejny raz zepsuć bo tym razem Pan mechanik uszkodził mi wtrysk w silniku z którego kapało sobie paliwo na cały silnik zalało pasek klinowy pasek sobie spadł wkręcił się w koło wlazł do silnika zatkał smok i dalej wiadomo silnik zatarty taki oto jest mechanik Piotr :)
pomijam fakt, że Pan Janusz robi samochód tydzień w dwa tygodnie, że warsztat jest w lesie i raczej wygląda jak dziupla albo śmietnisko i fakt, że bardzo trudno się dodzwonić do Pan mechanika jak dowie się, że klient już wie, że coś niegra