Witam Panią, przeczytałam na Onecie, że jest Pani paskudnie nagabywana przez osoby chcące wejść do kawiarni z małymi dziećmi. Jestem matką,ale całym sercem trzymam Pani stronę. Doskonałe posunięcie. Są inne miejsca, gdzie można pójść z dziećmi, a niech będzie jedno, gdzie można spokojnie wypić kawę i porozmawiać bez krzyków, pisków i innych odgłosów małych dzieci. Będą na Pani psy wieszać, bo ludzie tacy są. Brak wyczucia, zrozumienia dla innych, jednym słowem egoizm przez duże E. Na pewno jest Pani ciężko wysłuchiwać przykre uwagi, ale za to ci, którzy mogą tu pobyć w ciszy i spokoju są Pani niezmiernie wdzięczni za taką decyzję.Serdecznie pozdrawam i życzę sukcesów!
Małgorzata.