Cześć, kiedyś szukali elektryka w stoczni, płacili od 50 do 100 zł brutto za godzinę. Wymagali doświadczenia przy dużych i małych podłączeniach. Oferowali stabilną współpracę na kontrakcie i zapewniali zakwaterowanie. Trzeba było być gotowym do pracy rotacyjnej.
Czy ktoś pracował przy tych projektach? Jak było z wyjazdami i warunkami zakwaterowania? Czy faktycznie płacili regularnie i na czas?