Wszystkie opinie o tej "firmie" które krążą w internecie są w 100% prawdziwe. Jeśli komuś nie chce się czytać to powiem krótko i na temat - lepiej być bezrobotnym niż pracować w Kaspolu.
Jeśli komuś chce się czytać to proszę bardzo:
Powiedzieć że warunki socjalne w tej firmie są dramatyczne, to nic nie powiedzieć. Wszędzie smród, brud i 100 metrów mułu. Toaleta wygląda tak, że odechciewa się z niego korzystać. Dodatkowo jest tam pod sufitem dziura w ścianie (aż na zewnątrz), także można się poczuć jak w jakiejś stodole gdzie hasa wiatr z pola. Zresztą konstrukcja tego biura/serwisu/stodoły to blaszany barak. W kuchni (usunięte przez administratora) że można zwymiotować na podłogę która i tak się już masakrycznie klei. Sam serwis na zapleczu to istny dramat. Wszędzie porozwalane sprzęty (komputerowe i kasy fiskalne). Bałagan taki, że nie można nic znaleźć (współczuje klientom, którzy korzystają z usług i zostawiają swój sprzęt do naprawy/przeglądu). Krzesła dla pracowników chyba mają po 20 lat, bo zeszła z nich już cała skaja tapicerska. Na biurkach potrafi miesiącami być coś wylane, i każdy ma to gdzieś.
Organizacja pracy jest na poziomie mniejszym niż zero. Ciągle nic nie wiadomo. O szefie szkoda gadać, cwaniackie podejście na każdym kroku i wyzysk. Skłóca pracowników, kombinuje z pensjami ucinając je z byle powodu. Pan J. z pozoru kreuje się na kulturalną osobę ale tylko w sytuacjach które są na jego korzyść.
O narzędzia do pracy nie można się doprosić miesiącami. Właściciel nakazuje robić robotę, ale nie zapewnia do tego narzędzi, ciągle trzeba biegać i szukać we własnym zakresie czegoś. Najśmieszniejsze jest to, że zapomina on lub nie chce pamiętać pewnych ustaleń. Jednego dnia dowiadujesz się o robocie w miejscu A, gdzie następnego dnia nastąpiła zmiana decyzji i jest robota w miejscu B (ale tylko w głowie szefa) o której przecież Ty masz wiedzieć i masz się tego domyślić, bo nie łaska żeby szef coś przekazał.
W "firmie" panuje faktycznie kwaśna atmosfera. Tworzą się grupki ludzi którzy obgadują siebie nawzajem. Niesmaczne żarciki i głupie pretensje są na porządku dziennym. Pan Administrator sieci jest tego najlepszym przykładem.
Sytuację panującą w firmie idealnie pokazuje fakt, że ludzie przychodzą tam na max kilka miesięcy po czym zwalniają się sami, uciekając czym prędzej z tego bałaganu.
Za żadne pieniądze nie warto pracować w Kaspolu, gdyż nawet duże pieniądze nie są warte tak nieprzyjaznej atmosfery, chaosu i humorków szefa. Sam zwalniam się z tej firmy jak najszybciej.
Omijajcie tę “firmę” szerokim łukiem!