Niestety nie można wystawić opinii nt. sklepu nigdzie indziej jak tu (tak, pracownia ma opinie na swojej stronie, ale tam dopuszczany jest jedynie lukier). Tak więc piszę z przykrością, iż zakupów(na ten moment) juz nie polecam Kupowałam wiele lat i kiedyś jakość była inna – lepsza i to zarówno jakość materiałów i skór, jak i jakość obsługi klienta. Niestety część tej winy ponosi ciągle galopująca arogancja właścicielki. Może za dobrze szło przez jakiś czas i do głowy uderzyła sodowa? Nie wiem, ale fakty są jasne: torebki z błędami (niezgodne z zamówieniami), krzywe szycia, nawet plamki/skazy. Jeśli skóra ma skazę, to po co z niej szyć? Czy to liczenie, że klient się nie upomni?
Torebki nie raz zgniecione, duże-w kartonie zbyt małym, z jedynym zabezpieczeniem w formie 1 warstwy papieru; mniejsze to samo, ale latają luzem po kartonie. Wszywanie innych podszewek, niż wskazuje się wyraźnie. Zmiana w zamówieniu (jakakolwiek) to ponowny start odliczania tych 25 dni roboczych. W rozmowach niby bez zarzutów, a jednak niemiło – może dlatego, że widać jak na dłoni brak pokory. Czasy sluzalczego podejscia skonczyly sie i nikt tego nie oczekuje ale nie ma nigdy przyzmania sie -"tak zawalilismy tym razem, przepraszamy, bedziemy sie starac aby to sie nie powtorzylo", torebke mozna oczywiscie odeslac, jakos jednak pracownia nigdy nie oferuje, ze oplaci wysylke zam.,ktore bylo bledne wiec klient niedyskutujacy zaplaci za przesylke 2krotnie. Zawsze ma sie poczucie bycia roszczeniowym klientem, nawet jesli blad wynika z ktoregos z etapow produkcji. Stawianie klenta w tak niekomfortowym polozeniu nie zacheca do jakiegokolwiek zakupu. Czy mam zamowic torebke za 700-900 zl, czekac na nia 1,5 miesiaca i zastanawiac sie czy bedzie odpowiednia podszewka, czy bedzie rowno uszyte? Czy przy zamowieniu trzeba zaznaczac sorawy oczywiste takie jak to ze tasma od suwaka powinna byc w kolorze najbardziej zblizonym do torebki, a nie odstajacym bialym? Czlowiek sie juz zastamawia czy powimien uwzglednic kolor nici zeby sie nie okszalo, ze kogos przy szyciu poniosla fantazja i dal biale, widoczne...
Kiedyś był czat grupowy torebkowy i nie wolno na nim było po koleżeńsku pokazywać sobie innych produktów niż z pracowni, bardzo źle widziane było też pokazywanie błędów w torebkach. Mile widziane były jedynie pochwały 🙃 Pani Zuzia często umieszcza na relacjach dziękczynne wiadomości, powstał również kącik opinii na stronie, gdzie króluje uwielbienie dla królowej matki. Nie ma miejsca na publiczną krytykę, nawet jeśli miałaby być ona konstruktywna i pomocna.
Wiem, że sporo osób zrezygnowało z zakupów właśnie z powodu tych zachowań oraz spadku jakości, ale chyba pracownia też o tym wie, skoro kiedyś wszystkie torebki schodziły w 2 minuty, a teraz trzeba je sciagac i wstawiać za jakiś czas znów do sklepu. Widać, że idzie coraz słabiej, skoro hafty maszynowe dekoracyjne, które były zawsze darmowe i klient był wręcz zachęcany do nich w relacjach na Instagramie, teraz są już płatne – i wcale nie mało.
Whatever, ja już nie skorzystam, dawno się wypisałam z kółeczka adoracji, ale mimo to nie życzę źle i oby klapki opadły z oczu nim będzie za późno. Może takie wypunktowanie tego, co odrzuca klientki, skłoni jednak do refleksji