Jakub R16.07.2025 23:23
Inne
Chciałem podzielić się naszym doświadczeniem z klubem tanecznym Salart (wcześniejsza nazwa Akademia Talentów została zmieniona, dlaczego?:)) i właścicielce Paulinie N.S. Właścicielka strasznie boi się prawdy i wszędzie wyłącza możliwość komentowania, ciekawe dlaczego?
Moje dziecko zostało nagle poinformowane, że nie jest już członkiem klubu. Nie było żadnej rozmowy, żadnego uprzedzenia ani konkretnego powodu. Sposób, w jaki to się odbyło, był dla nas bardzo zaskakujący i zdecydowanie nieprofesjonalny.
Na zajęciach dzieci były zachęcane do oceniania siebie nawzajem, wskazywania, kto tańczy najgorzej. W naszej ocenie nie miało to nic wspólnego z budowaniem rozwoju, raczej z psuciem relacji i tworzeniem niezdrowej atmosfery.
Wiadomo, że zdarzały się sytuacje, w których prywatne rozmowy rodziców trafiały do innych osób bez ich wiedzy. To całkowicie podważa zaufanie.
Wyjazdy organizowane przez klub były chaotyczne. Zdarzało się, że dzieci nie otrzymywały posiłków mimo wcześniejszych opłat. Opieka nad dziećmi była bardzo ograniczona, a wszystko kręciło się wokół tego, żeby występ się odbył (były przypadki że na zawodach właścicielka olała dziewczynki które przeszły dalej). Reszta była mało ważna.
Warunki w samym klubie też nie wyglądały dobrze. Brak podstawowych środków higieny, ciągły bałagan, zaniedbane zaplecze – to nie były przypadki, tylko codzienność.
Po naszej sytuacji z klubu odeszło więcej dzieci, więc trudno uznać, że to był pojedynczy przypadek.
Zostawiam tę opinię, bo uważam, że każdy rodzic powinien mieć możliwość poznania różnych doświadczeń zanim podejmie decyzję o zapisaniu dziecka do Salartu. W moim odczuciu nie jest to dobre środowisko ani dla dzieci, ani dla relacji między ludźmi.