Samochód jak sie okazało szrot.
Zalany gęstym olejem zeby dojechać do domu. Po 500 km okazało sie ze tloki wypalone cala głowica do remontu.
Elektryka tak zrabana, że cm je idzie znalesc który kabel do którego. Miał działać pilot centralnego jak sie okazało nie działa. Kupiłem nowy sterownik wpiąłem zgodnie z instrukcją. Po 5 min zaczęły się topić kable.
Pompka paliwa podpieta na ostro od akumulatora.
Teksas. Gość zgarnął 10 tys. super auto.
(usunięte przez administratora)
Nikomu nie polecam i sam juz korzystać nie zamierzam.
Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy rzecznikowi praw konsumenta.