Pani Michalina podejmuje się złożonych projektów graficznych w cenie kilku(nastu) procent konkurencji (poza Nią było to sześć innych chętnych podmiotów). Ewidentne psucie rynku i zerowe szanse na możliwość powierzenia takiego projektu pracownikowi, więc albo Pani Michalina płaci stawki minimalnej krajowej albo sama jest usatysfakcjonowana pracą za taką kwotę.